Truskawkowego szaleństwa ciąg dalszy, sezon na truskawki w pełni więc ja skupiłam się tylko na nich bo sezon w sumie krótki i potem trzeba będzie na te śliczności długo czekać. Ja natomiast w sezonie truskawkowym jem je na okrągło, śniadanie obiad, deser, kolacja i nigdy mi się nie znudzą. Dzisiaj w leniwy poranek przygotowałam śniadanie z czym? a jakże by inaczej z truskawkami.
- 3/4 kubka mąki orkiszowej,
- 1/4 kubka mąki kukurydzianej,
- 1 łyżeczka kakao,
- 1 i 1/4 szklanki mleka ( ja użyłam mleka ryżowego),
- szczypta soli,
- 1 jajko,
Na nadzienie do naleśników użyłam serka naturalnego, kilka truskawek i pure pistacjowego.
Na sos truskawkowy:
około 300 g dojrzałych wyszypułkowanych i pokrojonych w cząstki truskawek,
kilka łyżek wody,
1 łyżeczka miodu,
1 płaska łyżeczka skrobi kukurydzianej rozprowadzona w łyżce zimnej wody.
Dodatkowo do dekoracji:
troszkę prażonych ziaren słonecznika i sezamu, szczypta cukru pudru, kilka listków mięty i dodatkowo cząstki truskawek.
Do naczynia wsyp suche składniki na ciasto naleśnikowe, wraz ze szczyptą soli, dodaj jajko i mleko, wszystko dobrze wymieszaj blenderem lub mikserem jeśli ciasto jest zbyt gęste do gęstość reguluj dodając jeszcze trochę mleka lub wody mineralnej ciasto ma być lekkie lejące, bo w przeciwnym przypadku naleśniki będą wychodzić zbyt grube. Odstaw ciasto aby odpoczęło. W tym czasie przełóż do garnuszka rozdrobnione truskawki wraz z wodą i miodem i krótko gotuj, truskawki to delikatny produkt i potrzebuje tylko paru chwil na gotowanie, następnie zagęść sos skrobią rozprowadzoną w łyżce zimnej wody i po zagotowaniu wszystko zmiksuj na gładki sos.
Przygotuj naleśniki na patelni do naleśników ja tylko do pierwszego naleśnika lekko natłuszczam patelnię, potem pozostały piekę bez użycia tłuszczu, z tej ilości ciasta wychodzi 8, 9 sztuk ładnych naleśników więc jeśli potrzebujesz więcej to podwój ilość produktów. Na porcję wystarcza 1 1/2 lub dla łasucha 2 sztuki są naprawdę sycące. Każdy naleśnik najpierw przesmaruj cienką warstwą
pure pistacjowego, następnie serkiem naturalnym i ułóż pasek z plasterków truskawek a następnie zwijaj w rulon. Na ciepłym talerzu wyłóż sos truskawkowy na to naleśniki udekoruj jeszcze sosem oraz prażonymi ziarenkami słonecznika i sezamu. Dodatkowo kilka cząstek truskawek, listki mięty i muśnięcie cukrem pudrem ale naprawdę symboliczne, no chyba że lubisz mocno słodko, ja unikam cukru jak ognia. Dekoracja to tak naprawdę zależy od twojej inwencji tu nie ma nic co stanowiłoby konieczność. Ja po prostu stosuje dodatki, które bardzo lubię, lubię na przykład chrupiące podprażone ziarenka.
Smacznego!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz