piątek, 2 czerwca 2017

Papryka pieczona


Papryka bez względu na kolor i odmianę to kopalnia zdrowych wartości odżywczych witamin i związków mineralnych a poza tym przypisuje się jej właściwości antynowotworowe, oprócz bogactwa różnych olejków eterycznych nadających cudowny charakterystyczny smak i aromat stanowi źródło prowitaminy A, witaminy E,C oraz potasu, wapnia i żelaza. Odmiana czerwona natomiast ma większą zawartość likopenu a nie można zapomnieć o wspaniałych właściwościach kapsaicyny, która jest we wszystkich ostrych odmianach papryki, głównie zawarta w pestkach tych odmian i błonkach.


Lista potraw, które można przygotować na bazie papryki albo zastosować ją jako fantastyczny dodatek do dania jest trudna do określenia. Papryka zawsze gościła na moim stole ponieważ od zawsze ją lubię i cenię, przygotowują ją na wiele sposobów ale tą inspirację przywiozłam z pobytu na wakacjach na południu Francji i od tego czasu regularnie gości na moim stole w tej postaci. Jest to papryka pieczona, podawana jako samodzielnie danie przekąska lub stanowiąca dodatek do niezliczonej ilości dań. Pierwszy raz spróbowałam tej papryki w aromatycznej oliwie z dodatkiem oliwek i jajka na twardo jako lekkiego lunchu z dodatkiem bagietki. Powiem tak to danie cieszy się u mnie tak dużym powodzeniem, że przygotowane w letni dzień i podawane na działce do dań z grilla znika w magicznie szybkim czasie a sosik jest wyjadany z pieczywem do ostatniej kropelki.
Powiedzenie, że to danie jest proste jest mało precyzyjne  bo danie jest bajecznie proste a smak i zastosowanie kosmiczne.
Do przygotowania słoiczka pół litrowego papryki pieczonej potrzebujesz:
  • 4 ładne czerwone papryki,
  • duży pęczek natki pietruszki,
  • szklanka dobrej jakości oliwy,
  • 3- 4 ząbki czosnku,
  • oliwki jakie lubisz np grecki kalamata, zielone, zielone nadziewane migdałami są rewelacyjne jak lubisz jeśli natomiast nie przepadasz za oliwkami możesz je pominąć,
  • sól i pieprz do smaku ( ja tradycyjnie używam pieprzu młotkowanego z kolendrą bo uwielbiam to połączenie i szczerze Wam je polecam)
  • jeśli chcesz naprawdę wzbogacić smak papryki to możesz dodać łyżkę dobrego octu balsamico.

Nagrzej piekarnik do 200 C z termoobiegiem ułóż na blaszce papryki i piecz w piekarniki około 40 do 50 min aby skórka miejscami wręcz przypaliła się na czarno, w połowie pieczenia odwróć papryki aby równomiernie się przypiekły. Wyjmij blaszkę z podpieczonymi paprykami, przykryj ją na kilka minut szczelnie folią aluminiową aby skórkę z papryk było łatwo usunąć. Oczyść papryki ze skórki oraz pestek i białych błonek ze środka następnie pokrój w paski. Posiekaj pęczek pietruszki i przepuść przez praskę do 4 ząbków czosnku. Połącz w naczyniu oliwę z posiekaną zieloną pietruszką, czosnkiem dopraw do smaku solą i pieprzem dobrze wymieszaj. Przełóż do słoika paski pieczonej papryki dodaj wedle uznania garść oliwek zalej oliwą i wymieszaj aby oliwa dotarła w każdy zakamarek słoika. 

Odstaw do lodówki aby smaki dobrze się przegryzły, papryka z każdą godziną zyskuje na smaku ale ja nie potrafię  być cierpliwa i zawsze pierwszego dnia już muszę trochę papryki spróbować z kromeczką dobrego chlebka. Tym razem użyłam papryki do przygotowania dania obiadowego, podałam z ugotowanym na parze ryżem i brokułami, jajkiem na twardo, polałam tą pyszną oliwą no- mówię Wam niebo! 


Papryki możesz w słoiczku przechowywać w lodówce ale u mnie nie postoi za długo bo ja tej papryki używam bez opamiętania do wszystkiego, do kanapek, do past do chleba, do dań obiadowych, do dań z grilla no po prostu łatwiej by mi było chyba wymienić do czego jej nie używam. Wypróbujcie jak lubicie paprykę to ręczę Wam że pokochacie tak przygotowaną paprykę.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz