Papryka bez względu na kolor i odmianę to kopalnia zdrowych wartości odżywczych witamin i związków mineralnych a poza tym przypisuje się jej właściwości antynowotworowe, oprócz bogactwa różnych olejków eterycznych nadających cudowny charakterystyczny smak i aromat stanowi źródło prowitaminy A, witaminy E,C oraz potasu, wapnia i żelaza. Odmiana czerwona natomiast ma większą zawartość likopenu a nie można zapomnieć o wspaniałych właściwościach kapsaicyny, która jest we wszystkich ostrych odmianach papryki, głównie zawarta w pestkach tych odmian i błonkach.
Powiedzenie, że to danie jest proste jest mało precyzyjne bo danie jest bajecznie proste a smak i zastosowanie kosmiczne.
Do przygotowania słoiczka pół litrowego papryki pieczonej potrzebujesz:
- 4 ładne czerwone papryki,
- duży pęczek natki pietruszki,
- szklanka dobrej jakości oliwy,
- 3- 4 ząbki czosnku,
- oliwki jakie lubisz np grecki kalamata, zielone, zielone nadziewane migdałami są rewelacyjne jak lubisz jeśli natomiast nie przepadasz za oliwkami możesz je pominąć,
- sól i pieprz do smaku ( ja tradycyjnie używam pieprzu młotkowanego z kolendrą bo uwielbiam to połączenie i szczerze Wam je polecam)
- jeśli chcesz naprawdę wzbogacić smak papryki to możesz dodać łyżkę dobrego octu balsamico.
Nagrzej piekarnik do 200 C z termoobiegiem ułóż na blaszce papryki i piecz w piekarniki około 40 do 50 min aby skórka miejscami wręcz przypaliła się na czarno, w połowie pieczenia odwróć papryki aby równomiernie się przypiekły. Wyjmij blaszkę z podpieczonymi paprykami, przykryj ją na kilka minut szczelnie folią aluminiową aby skórkę z papryk było łatwo usunąć. Oczyść papryki ze skórki oraz pestek i białych błonek ze środka następnie pokrój w paski. Posiekaj pęczek pietruszki i przepuść przez praskę do 4 ząbków czosnku. Połącz w naczyniu oliwę z posiekaną zieloną pietruszką, czosnkiem dopraw do smaku solą i pieprzem dobrze wymieszaj. Przełóż do słoika paski pieczonej papryki dodaj wedle uznania garść oliwek zalej oliwą i wymieszaj aby oliwa dotarła w każdy zakamarek słoika.
Odstaw do lodówki aby smaki dobrze się przegryzły, papryka z każdą godziną zyskuje na smaku ale ja nie potrafię być cierpliwa i zawsze pierwszego dnia już muszę trochę papryki spróbować z kromeczką dobrego chlebka. Tym razem użyłam papryki do przygotowania dania obiadowego, podałam z ugotowanym na parze ryżem i brokułami, jajkiem na twardo, polałam tą pyszną oliwą no- mówię Wam niebo!
Papryki możesz w słoiczku przechowywać w lodówce ale u mnie nie postoi za długo bo ja tej papryki używam bez opamiętania do wszystkiego, do kanapek, do past do chleba, do dań obiadowych, do dań z grilla no po prostu łatwiej by mi było chyba wymienić do czego jej nie używam. Wypróbujcie jak lubicie paprykę to ręczę Wam że pokochacie tak przygotowaną paprykę.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz