Prezentuję Wam kolejny do świątecznego menu przepis. Tym razem to pyszny i lekki pasztet na świąteczny stół w wersji maksymalnie odchudzonej a jednocześnie doskonały w smaku i łatwy do przygotowania. Ponieważ zapraszam gości na Święta więc dania mięsne muszą zagościć i na moim stole mimo że sama mięsa nie jadam. Przepis na ten pasztet mam już wiele lat a to jeszcze z czasów gdy jadłam mięso ale zaczęłam odchudzać wszystkie dania bo zaczęłam myśleć o tym co wkładam na mój talerz. Pasztet pomimo, że jest bardzo odchudzony jest doskonały w smaku, ten kto wypróbuje pokocha tą wersję.
- dużego kurczaka o wadze do 2 kg, najlepiej kurczaka zagrodowego dobrej jakości ( ja użyłam kurczaka o wadze 1, 8 kg,
- wątróbki drobiowej lub z indyka do 40 dkg oczyszczonej z wszystkich błonek,
- 2 jajka,
- 1/2 białej cebuli ( jest bardziej łagodna w smaku od tradycyjnej cebuli),
- 2 kromki ciemnego chleba ( użyłam orkiszowego),
- 1 kieliszek o pojemności około 20 g whisky ( użyłam Grant's),
- 1/2 szklanki bulionu drobiowego,
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki,
- 1 łyżka sosu sojowego,
- porcja ugotowanych warzyw z bulionu w którym będzie się gotował kurczak,
- sól i pieprz do smaku.
- 2 duże marchewki,
- kawałek selera tj około 1/4 średniego selera,
- 1 pietruszka,
- 1/2 korzenia pasternaku ( jak go nie masz możesz pominąć ale można go kupić bez problemu jest tani i smaczny),
- biała część pora,
- 1 cebula,
- 1/2 gwiazdki anyżu gwiazdkowego,
- 2 listki laurowe,
- kilka ziarenek czarnego pieprzu i ziela angielskiego,
Całego kurczaka dobrze opłucz włóż do dużego garnka, zalej zimną wodą tak aby przykryła kurczaka, dołóż wszystkie warzywa i przyprawy, gotuj na wolnym ogniu do momentu aż kurczak będzie miękki. To zależy od wagi i jakości kurczaka u mnie to trwało godzinę. Następnie wyjmij kurczaka oraz warzywa z bulionu.
Kiedy kurczak lekko się ochłodzi, oddziel dokładnie mięso od kości odrzucając jednocześnie całą skórę z kurczaka, do pasztetu użyjemy tylko czystego mięsa bez skóry. Odlej do małego garnuszka około szklanki bulionu i w gorącu bulionie zaparz przez kilka minut oczyszczone wątróbki i dwie kromki chleba orkiszowego. Sparzoną wątróbkę i chleb wyjmij z bulionu. Zmiel w maszynce do mięsa dwukrotnie mięso kurczaka wraz z wątróbką oraz chlebem i 1/2 surowej białej cebuli oraz warzywami ugotowanymi w bulionie (oprócz ugotowanych pora i cebuli).
Po dwukrotnym zmieleniu produktów postanie gładka jednolita masa na pasztet do której dodaj 2 jajka, kieliszek whisky oraz pozostałe przyprawy to jest sól, pieprz paprykę i sos sojowy a także dodatkowo aby masa pasztetowa była lekka a pasztet nie był po upieczeniu suchy około 1/2 szklanki bulionu. Wszystko dobrze wymieszaj i przełóż do wysmarowanych i wysypanych bułką tartą foremek - z tej ilości składników powstały dwie foremki pasztetu. Jedną foremkę miałam silikonową 24 cm a drugą po prostu jednorazową aluminiową 22 cm, często takich używam bo są wygodne w użyciu. Foremki z pasztetem wstaw do nagrzanego do 180 C piekarnika z włączonym termoobiegiem i piecz pasztet przez około 50 do 60 minut aż pięknie się zarumieni. Ja na pierwsze 30 min przykrywam foremki w piekarniku folią aluminiową a drugą połowę godziny odkrywam aby pasztet nabrał ładnego złotego koloru. Po upieczeniu i ochłodzeniu pasztet wyjmij z foremek i włóż do lodówki do całkowitego zastygnięcia.
Kiedy kurczak lekko się ochłodzi, oddziel dokładnie mięso od kości odrzucając jednocześnie całą skórę z kurczaka, do pasztetu użyjemy tylko czystego mięsa bez skóry. Odlej do małego garnuszka około szklanki bulionu i w gorącu bulionie zaparz przez kilka minut oczyszczone wątróbki i dwie kromki chleba orkiszowego. Sparzoną wątróbkę i chleb wyjmij z bulionu. Zmiel w maszynce do mięsa dwukrotnie mięso kurczaka wraz z wątróbką oraz chlebem i 1/2 surowej białej cebuli oraz warzywami ugotowanymi w bulionie (oprócz ugotowanych pora i cebuli).
Po dwukrotnym zmieleniu produktów postanie gładka jednolita masa na pasztet do której dodaj 2 jajka, kieliszek whisky oraz pozostałe przyprawy to jest sól, pieprz paprykę i sos sojowy a także dodatkowo aby masa pasztetowa była lekka a pasztet nie był po upieczeniu suchy około 1/2 szklanki bulionu. Wszystko dobrze wymieszaj i przełóż do wysmarowanych i wysypanych bułką tartą foremek - z tej ilości składników powstały dwie foremki pasztetu. Jedną foremkę miałam silikonową 24 cm a drugą po prostu jednorazową aluminiową 22 cm, często takich używam bo są wygodne w użyciu. Foremki z pasztetem wstaw do nagrzanego do 180 C piekarnika z włączonym termoobiegiem i piecz pasztet przez około 50 do 60 minut aż pięknie się zarumieni. Ja na pierwsze 30 min przykrywam foremki w piekarniku folią aluminiową a drugą połowę godziny odkrywam aby pasztet nabrał ładnego złotego koloru. Po upieczeniu i ochłodzeniu pasztet wyjmij z foremek i włóż do lodówki do całkowitego zastygnięcia.
Smacznego!
Pasztet jest lekki ale bardzo ładnie się kroi i nie rozpada się podczas krojenia, jest zdrowy, niskokaloryczny, można zajadać bez wyrzutów sumienia. Pyszny z chrzanem, z ćwikłą, dobrym ketchupem ale pyszny też jest z czystym czerwonym gorącym barszczykiem.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz